Авторизация:
E-Mail: Пароль:
Закрыть
RU | EN

"Sprawiedliwość" Na dworz

Опубликовано: 2007-05-18 14:29:30
Этот текст доступен по адресу: http://ontext.info/3047
"Sprawiedliwość"

Na dworze płacze deszcz
kwaśnymi łzami
Ja tworzę wiersz, bo wiesz
otaczam się słowami

Na ulicy niby-ludzie
twarze ślepe
Niby-lipiec niby-grudzień
każdy ciągnie swoją rzepę

Złoty pieniądz się toczy
błyszczy ku zgubie
Niby-sen proroczy
każdy żyje jak umie

Biedak prosi o jałmużne
plecy odwrócone
Bogacz umrze, biedak umrze
każdy pójdzie w jedną stronę

Tak teń świat stworzony
niesprawiedliwy
Każdy z nas zrodzony
fakt
Każdy z nas umrze
sprawiedliwie
O, tak..

"Bieda"

Stoi w czarnym płaszczu nad talerzem
wypełnionym po brzegi pustką
Gestami nawołuje do posiłku
na wieczerzę tłustą
Uśmiecha się do widelca i noża
zawstydzeni odwaracają wzrok
Głaszcze po główce łyżkę
na stole syty proch
Przytula talerz do matczynej piersi
ten płacze szklanymi łzami
Salutuje zakurzonym szklankom
nagle piszcząc znika między kątami

Ojciec kroi grube kawałki powietrza
wkłada do ust już prawie na siłę
Matka zwraca się do dziecka
widzisz? Kolejny treściwy posiłek

"Śmierć"

Czycha w szczerym uśmiechu
Pani wspierająca
Czycha w dobrym człowieku
Pani współczująca
Czycha w miłosnym uścisku
Pani kochająca
Czycha w domowym ognisku
Pani rozumiejąca

Czaisz się w myślach,
O Pani
Czaisz się w słowach
O Pani
Czaisz się w gestach
O Pani błogosławiona

Bo tak sobie człowieka umiłowałaś
że czekasz na dobry moment
by nas pochłonąć w swej miłości
O Pani

"Grzech"

Opuszczam swe ciało
Widzę rękę biorącą talara nie swego
Nie chcę jej
Widzę nogę kopiącą leżącego
Nie chcę jej
Widzę serce spowite w ciemności
Nie chcę go
Widzę głowę i jej pozorne mądrości
Nie chcę jej
Widzę język niosący złe wieści
Nie chcę go
Widzę usta nucące złe pieśni
Nie chcę ich

Szybuję w chmurach,
i już nie wracam,
do ciała spaczonego
grzech

Зарегистрируйтесь на ontext.info для получения дополнительных возможностей по работе с сервисом.